Czy Google interesują adresy IP zaplecza SEO?

Czy Google interesują adresy IP zaplecza SEO?


Ja nazywam się Adrian Pakulski, a ty słuchasz artykułu pod nazwą: Ukrywanie zaplecza SEO w dwóch słowach. Czy robota Google interesuje IP Twoich domen? Dywersyfikacja adresów IP zaplecza SEO ma znaczenie, ale nie w kontekście bezpieczeństwa, ale mocy, jaką przekazuje stronie docelowej. Wszystko jednak zależy od skali, bo jeśli swoje zaplecze jesteś w stanie policzyć na palcach obu rąk, to problem w zasadzie nie istnieje. Czy zaplecze może stać na jednym hostingu współdzielonym? Załóżmy scenariusz, że masz stronę docelową, która stoi na adresie IP 11.11.111.111 Kupiłeś jeden hosting współdzielony o adresie 55.55.555.555 Stawiasz na tym hostingu 20 serwisów zaplecza technicznego SEO i zaczynasz linkbuilding. O ile pierwsze, drugie i trzecie zaplecze na tym samym adresie IP nie stanowi większej przeszkody w budowie pozycji, to im ich więcej, tym bardziej zdewaluowana wartość każdego kolejnego. W praktyce oznacza to tylko tyle, że jeśli postawisz dziesiąty serwis na tym samym IP, to jedenasty będzie już na tyle nisko oceniony przez algorytm, że jego uruchomienie będzie słabo (jeśli w ogóle) odczuwalne w przebiegu całej kampanii. Potwierdzeniem tej teorii mogą być np. subdomeny republika.pl, które idealnie skalowały się przy ilościach rzędu kilkunastu, kilkudziesięciu, ale po zagospodarowaniu 40-50, to już każda kolejna wydawała się w zasadzie nie wpływać na budowę rankingu mimo że większość miała kilkuletnią historię, linki z DMOZ’a, Wikipedii i wielu innych trudno dostępnych dziś już źródeł. Co ciekawe – 45. z rzędu zaplecze na .republika.pl linkujące do domeny A nie dawało już w zasadzie żadnych efektów, ale wpięcie linków w to samo zaplecze, ale do domeny B, znów dobrze się skalowało. Aha. Gdybyś miał wątpliwości, że problemem jest sama powtarzająca się subdomena, a nie adres IP, to uspokajam, że część zaplecza, które trzymam na innym darmowym aliasie, to jest one.pl, na różnych sdresach IP ma się bardzo dobrze. Różnica jest taka, że .republika.pl ma lub miała swój host bez możliwości oddelegowania subdomeny na swój serwer, a one.pl to typowy alias i tam jest taka możliwość Wobec tego to nie ten trop. Za mało dowodów? Przyjrzyj się też pewnej prawidłowości – czołowe pozycje w Google osiągają domeny, które mają proporcje bliższe: liczna referujących domen 50, liczba linków 100 i IP 45. a nie liczba referujących domen 5 liczba linków 2500 i adresów IP 3. Liczba linków nie jest tak kluczowa, jak liczba domen referujących i co kluczowe – adresów IP. Aha. Gdybym chciał knuć teorie spiskowe, to napisałbym, że powtarzające się adresy IP to jeden z najprostszych sygnałów dla Google, że profil linków jest co najmniej nienaturalny, bo w naturze takie przypadki się po prostu nie zdarzają. A nawet jeśli, to ile tych IP może się powtarzać? Kilka, kilkanaście, góra kilkadziesiąt przy tysiącach backlinków. ale nie w proporcjach np. 40% czy 70%. Przyjmij zasadę, że jeśli masz mieć 20 serwisów zaplecza technicznego na 1 IP, to lepiej gdyby było ich połowę, ale pod różnymi adresami. A jeśli masz wątpliwości, to kup sobie kilka sharedów, przepnij już istniejące zaplecze i poczekaj chwilę na wyniki, bo będą adekwatne. Ale różne IP nie chronią przed SQT Pamiętaj tylko, że zakup hostingu SEO (a moim zdaniem lepiej wydać kilka dodatkowych złotych na kilka współdzielonych hostingów niż na jeden hosting SEO ze względu na kiepskie otoczenie i uptime tego serwera), to zakupu hostingu SEO czy w ogóle hostingu i IP nie chroni Cie przed ewentualnym wejściem SQT na twoje zaplecze. Serwisy możesz stawiać na dowolnych hostingach, ukrywać je pod różnymi DNS’ami i adresami Whois. Google ma dostęp do tak dużej bazy danych, jaką jest przeglądarka i dodatkowe usługi na przykład Analytics, Gmail i inne, że jeśli zaplecze mają wyciąć, to i tak to zrobią. Co prawda odkąd nie ma już Matta Cuttsa w Google, niechętnie się tym zajmują, ale bądź czujny.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *